W ubiegłym tygodniu Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju, podsumował wykorzystanie funduszy unijnych i wskazał problem ze spożytkowaniem pieniędzy na programy regionalne. Hamulcowymi, oprócz najgorszych pod tym względem województw, mają być Warmia i Mazury. Dziś (12.02) podczas konferencji w Urzędzie Marszałkowskim, Gustaw Marek Brzezin i przedstawiciele Komisji Europejskiej, w odniesieniu do wypowiedzi ministra przedstawili, aktualne zestawienia i plany. Marszałek zapewniał, że nie ma powodów do obaw. To jednak nie uspokaja radnych opozycji.

Wartość podpisanych umów o dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego osiągnęła poziom około 45 proc. budżetu: – Możemy mówić o bardzo dobrym tempie wdrażania Regionalnego Programu Operacyjnego w regionie Warmii i Mazur – mówi Gustaw Marek Brzezin, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego.

Ale z tych pieniędzy wydano na Warmii i Mazurach niespełna 7 proc. W opinii Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju to za mało: – Mamy regiony, które bardzo silnie odstają od naszej średniej krajowej. Żałuje, że są to regiony, które mają duże problemy rozwojowe – mówi Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju.

Niski poziom wykorzystania środków unijnych z RPO jest zauważany w województwie od dłuższego czasu nie tylko przez władze polskie, ale również europejskich przedstawicieli: – Warmińsko-mazurskie mierzy się z wieloma problemami, takimi jak podniesienie stopnia innowacyjności inwestycji i tego jak uczynić proces sięgania po środki unijne mniej biurokratycznym i szybszym – mówi Wolfgang Munch, przedstawiciel Komisji Europejskiej.

Dlatego od kilku miesięcy w Olsztynie gościli eksperci, którzy mieliby wesprzeć swoją wiedzą samorząd i jednocześnie spowodować uproszczenie procedur: – Zaakceptowaliśmy zmiany w programie europejskim, staraliśmy się usprawnić dostęp do małych i średnich przedsiębiorstw do funduszy europejskich. Razem opracowaliśmy plan działania, który określa krok po kroku, w jaki sposób wdrażanie będzie usprawnione – mówi Wolfgang Munch.

Plan ma być wdrażany do połowy tego roku: – Bardzo dobrze rokuje to również na perspektywę finalizowania roku 2018, bo jest to rok kluczowy, ponieważ dokonywane są oceny wykonania ram programu w regionach – dodaje Gustaw Marek Brzezin.

Aktualny poziom zatwierdzonych do wydatku funduszy to około 45 proc. wartości, która ma być osiągnięta. Marszałek województwa nie traci jednak pewności, co do kluczowych kwestii: „Nie ma zagrożeń dla wykonania ram programu operacyjnego w regionie Warmii i Mazur”.

W te słowa nie wierzą radni sejmikowej opozycji, którzy czekają na czyny: – Liczymy na to, że mimo wszystko, instytucje zarządzające tym programem dokonają stanowczego przyspieszenia, o które nam wszystkim chodzi – mówi Bożena Ulewicz, radna sejmiku województwa, Prawo i Sprawiedliwość.

W ubiegłym roku województwo warmińsko-mazurskie z budżetu RPO wykorzystało 95 mln euro.